Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kostium kapielowy dla dziewczynki handemade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kostium kapielowy dla dziewczynki handemade. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 października 2013

Strój kąpielowy czyli w czym iść na basen

Jutro, a właściwie już dzisiaj moja panna jedzie na obóz łyżwiarski. Krótki to będzie obóz, bo tylko dwudniowy, ale i tak fajnie. Pewnie znowu wróci nieziemsko zmęczona, ale cóż takie są uroki uprawiania sportu.
W planach jest wyjście na basen, tylko, że Matylda przypomniała mi dopiero dzisiaj, że wyrosła ze swojego kostiumu kąpielowego i nie będzie miała co na siebie włożyć.
Wysłałyśmy tatusia na zakupy, ale dla pewności (bo przecież nigdy nie wiadomo, co mężczyzna całkowicie nie znający się na modzie i na potrzebach dziewczyńskich może przytargać do domu) siadłam do maszyny i z resztek granatowego materiału na sukienkę i koszulę uszyłam dwuczęściowy strój.
Jedyną wskazówką od Matyldzi było to, że majtki mają mieć falbankę, a tak w ogóle, to była bardzo negatywnie nastawiona do pomysłu szycia kostiumu kąpielowego. Dlaczego? Nie mam pojęcia.
Za model posłużył mi za mały kostium, który rozprułam i odrysowałam od niego ciut większą formę.



Wszystkie dodatki, zapięcia, ozdoby odprułam ze starego kostiumu.

Mnie się podoba i mam nadzieje, ze Matyldzi również (kończyłam szycie jak poszła już spać).

Pozdrawiam
Kamila

Edycja posta z 23/10:

Summa summarum kostium bardzo się spodobał, musiałam tylko trochę skrócić pasek na plecach, ale jak pisałam, kończyłam szycie gdy Matyldzia już spała. Cała reszta leżała idealnie i strój kąpielowy pojechał dzisiaj z Pesteczka do Morzin.
Gdy Matylda zobaczyła małego misia z przodu kostiumu zawołała: "O! Przeniosłaś go ze starego staniczka! Och dziękuję!". I to tyle w tym temacie ;)