Często cierpię na tę przypadłość, więc moje wizyty w księgarniach są rzadkie co nie oznacza, ze nie czytam. Ostatecznie biblioteki też istnieją. Od wiosny do jesieni roi się od sprzedaży garażowych, w moich ulubionych rupieciarniach również są działy z książkami, więc książki można nabyć innymi sposobami niż jedynie w księgarni.
Dla Was moi drodzy czytelnicy poświeciłam się i weszłam w paszczę lwa zostawiając na wszelki wypadek kartę kredytowa bezpiecznie w domu.
Oto półki uginające się pod ciężarem książek dotyczących szycia. Prawda, że można dostać zawrotu głowy?
Tutaj na dole widać książki robótkowe, a to i tak tylko ich drobna część:
We Francji książki Teresy Gilewskiej cieszą się ogromnym powodzeniem. Jej podręczniki do nauki szycia są chętnie kupowane przez tutejsze miłośniczki i miłośników szycia.
Pozdrawiam
Kamila






