Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawelna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawelna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 marca 2015

Babciny ogród - zakończenie

Babciny ogród zakwitł już w pełni i dzisiaj ujrzał światło dzienne, czyli torebka odbyła pierwszą przechadzkę.







Szycie trochę trwało gdyż sporo było rzeczy, które musiałam szyć ręcznie. Nie zrobiłam zdjęcia wnętrza torebki, bo zwyczajnie o nim zapomniałam, gdzie wszystkie szwy są obszyte lamówka (na ostatnim zdjęciu widać jej kawałek po lewej stronie).
Czuję pełną satysfakcje, gdyż wszystko wyszło tak jak to sobie zaplanowałam.
A skoro torebka skończona, mogłam zszyć kwadraty i trójkąty, które przygotowałam kilka dni temu.
Nie do końca jestem zadowolona, bo kilka szwów wyszło nierówno i gwiazda nie jest taka jaka powinna być. Dzisiaj już jest za późno, żeby pruć i poprawiać, spróbuję się tym zająć jutro, ale przynajmniej wiem jak ważne jest dokładne szycie.


Pozostając w klimatach patchworku, moje najnowsze zamówienie, które właśnie dotarło:


Czarno-biała krateczka Vichy jest przeznaczona na sukienkę dla Matyldy. Na razie materiał musi zostać zdekatyzowany zanim zacznę z nim pracę.






czwartek, 3 października 2013

Otulacz

Dzięki Iwonie z bloga "Ja, szycie i Paragwaj" uszyłam sobie otulacz, który z miejsca stał się moim ukochanym, milutkim, dodatkiem do porannych wyjść z domu, gdy poranny chłodek nie pozwala już rozstawać się z kurtką i do tego miło jest okryć szyję czymś cieplejszym.
Mogę ten projekt zaliczyć do kategorii "Uwalnianie tkanin z szafy", bo kawał bawełny leżał w pudle z materiałami od... lepiej nie mówić od kiedy i nie bardzo wiedziałam co z nim zrobić, gdyż jest to delikatna bawełna mocno prześwitująca, ale na taki otulacz okazała się pierwszorzędna.
Dziękuję Iwonko za pomysł, który pewnie wkrótce znowu wykorzystam i oczywiście zapraszam do obejrzenia bloga Iwonki, który jest nie tylko o szyciu, ale również o życiu w Paragwaju.




Pozdrawiam
Kamila