Przeglądając blog zauważyłam, że nie pokazałam zdjęć gotowych kostiumów, ani smoków, które zrobiłam ze strassów lub po polsku mówiąc z dżetów.
Ale po kolei.
Najpierw rysujemy wzór, na którym układamy dżety.
Na ułożony wzór nakładamy specjalna folie termoodporną, którą kopiłam razem z dżetami, niestety nie wiem czy jest ona dostępna w Polsce.
Przy naklejaniu foli trzeba bardzo uważać, gdyż dżety tylko czekają na każdy nasz nieuważny ruch, żeby się przesunąć i krzywo nakleić. Na szczęście można je ręcznie poprzesuwać.
Następnie wzór układamy na materiale
i przyprasowujemy przez ok.30 sek. gorącym żelazkiem z wyłączoną parą. Jak widać temperatura jest ustawiona na maksymalną.
I gotowy smok. Święcące dżety na czerwonym materiale nie są najlepszymi modelami do fotografowania, wiec musicie uwierzyć mi na słowo, że wygląda to bardzo efektownie.
Teraz kilka zdjęć z występu, a ponieważ jestem kiepskim krytykiem zdjęć, na których jest moje dziecię, musicie mi wybaczyć ich ilość.
Ogromne podziękowania dla Eric Donant, który jest autorem zdjęć i pozwolił mi je wykorzystać na blogu.
Un grand merci à Eric Donant, qui est l'auteur des cettes belles photos et qui a été d'accord que je les mets sur mon blog.
A na zakończenie filmik z ich pokazu.
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze, które zostawiacie.
Kamila

















