Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latwy wykroj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latwy wykroj. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2013

Trochę różności

Skończyłam szyć bluzeczkę taką samą jaką uszyłam dla mojej teściowej, a o której pisałam w tym poście. 
Jedyny problem to taki, że szyłam ją w rozmiarze 40/42, a bluzeczka wyszła na mnie przyciasna. Na dodatek wykrój w gazecie zawierał już marżę na zszycie. 
Centymetrów w czasie ostatniego m-ca mi nie przybyło nadal noszę rozmiar 40, w porywach 38 (wg francuskiej numeracji, wg numeracji polskiej jest to odpowiednio 38 i 36) wiec nie mam pojęcia skąd taka rozbieżność w wymiarach. 
Trudno, może bluzeczka znajdzie inną właścicielkę.



Zaraz po powrocie z wakacji uszyłam sobie krótkie spodenki, które znalazłam w Tendance Couture nr 7 model 12 i znowu ten sam problem. Niby wykrój w rozmiarze 40, niby na szwy dodane już 1,50 cm i co? Spodenki są przyciasne. Nauczka dla mnie taka, że zacznę w końcu mierzyć i fastrygować rzeczy przed ich ostatecznym uszyciem.
Spodnie miały być spodniami od piżamy, ale równie dobrze mogą nadać się na letni spacer.





Zaczęłam też szyć spodnie, identyczne jak te, które uszylam dla teściowej. Ale o ile na teściowej wyglądały naprawdę świetnie, na mnie ten krój jakoś specjalnie nie leżał. To nie mój styl. Więc siedzę nad nimi od trzech dni i przerabiam, zwężam. Miała to być szybka i prosta robótka, a zagrzebałam się w niej na dobre ;) Jak dodam do tego mój projekt sukienki, który legł w gruzach, bo po jej sfastygowaniu doszłam do wniosku, że góra bardzo mi się podoba, ale dół mimo, że naprawdę elegancki i ładnie dopasowany, to... ja w tym chodzić nie będę, bo źle się czuję w takim kroju. Na szczęście mam jeszcze zapas materiau, więc coś z tym zrobię.
A tu moje spodnie, które poprawiam i poprawiam, a wiadomo jak się poprawia na samym sobie :/





Pozdrawiam serdecznie.
Kamila

czwartek, 15 sierpnia 2013

Białe spodnie i dwie letnie bluzeczki

Bluzeczka, o której pisałam w tym poście, jest już gotowa i czeka na sobotnie wesele.
Model bluzeczki pochodzi z gazety "Elena Couture" nr 42, wykrój 14.


Przy szyi przyszyłam fioletową lamówkę, żeby bluzeczka miała ładne wykończenie.


Rękawki obrzucone są  na overlocku.


Z kawałka muślinu z dodatkiem jedwabiu powstała identyczna bluzeczka (ale ta już nie wystąpi na ślubie). Materiału było tak niewiele, że właściwie nic innego nie dałoby się z niego uszyc oprócz prostej, niewymagającej zbyt wiele materiału bluzeczki. Owszem można byłoby zrobic z niego apaszkę, ale nie o to chodziło mojej teściowej, gdy kupowała ten muślin.



Moja teściowa nie nosi ani spódnic, ani sukienek, więc z białego dżinsu, również z dodatkiem elastanu powstały spodnie.
Wykrój pochodzi z Burdy Start 8341. Jedyną modyfikację, którą wprowadziłam, to wszycie zamka błyskawicznego z boku, a nie z przodu. Może się mylę, ale mam wrażenie, że optycznie mniej uwypukla się brzuch.


Został mi jeszcze spory zapas białego dżinsu i kwiecistego lnu, więc niedługo uszyję dla siebie podobny komplet ;)

Pozdrawiam.
Kamila