Do wykonania miałam cztery projekty i trzy godziny. Niewiele, jak na ilość pracy, która mnie czekała, ale dałam radę Zdjęcia mam tylko z ostatniego projektu (prowadząca obiecała, że prześle mi pozostałe zdjęcia).
Tym razem zajęłyśmy się różnorodnymi technikami drapowania materiału na gorsecie i powiem tylko tyle, że zajęcie pochłonęło nas bez reszty, iż nawet nie spostrzegłyśmy kiedy minęły trzy godziny.
Coraz bardziej jestem zafascynowana możliwościami jakie daje modelowanie i drapowanie materiału i jak różnorodnie zachowuje się materiał w zależności od tego jaki jego gatunek wybierzemy.
Poniżej znajdziecie zdjęcia z chyba najbardziej spektakularnego projektu, którego francuska nazwa to "technique momie". Nie wiem jak brzmi polska nazwa tej techniki, ale technika pochodzi od zawijania mumii, gdyż korzysta się z pasów materiału, które układa się jeden na drugim. Bardzo czasochłonna, ale dająca przepiękny efekt. Dodam, ze układałam pasy na oko ze względu na ograniczenie czasowe, ale nieskromnie powiem, ze Sophie pogratulowała mi dokładności wykonania i pilności w nauce. Było mi bardzo miło usłyszeć takie słowa, bo tempo przekazywanej wiedzy, która jest dla mnie zupełną nowością oraz zupełnie nieznane mi słownictwo, było sporym wyzwaniem.
Pozdrawiam serdecznie.
Kamila



